
Jeśli jeździsz hulajnogą elektryczną — własną albo wypożyczoną na minuty — nie masz dziś obowiązku wykupienia OC. Zmienić to chce autor petycji, która 5 października 2026 r. trafiła do ministra finansów: Jarosław Kostrzewa ze stowarzyszenia LDZ znaczy Łódź i grupy LDZ Zmotoryzowani Łodzianie wnosi o rozpoczęcie prac legislacyjnych nad obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej dla użytkowników hulajnóg poruszających się po drogach publicznych.
Co dokładnie proponuje petycja?
- Obowiązkowe OC dla prywatnych hulajnóg elektrycznych jeżdżących po drogach publicznych.
- Obowiązek także dla wypożyczalni — w odniesieniu do każdego pojazdu we flocie, nie do firmy jako takiej.
- Powiązanie polisy z numerem rejestracyjnym hulajnogi, we współpracy z Ministerstwem Infrastruktury.
Do resortu infrastruktury autor skierował odrębną petycję — o obowiązek rejestracji hulajnóg elektrycznych i oznaczania ich tablicami. Jego argument: bez jednoznacznej identyfikacji konkretnego pojazdu (tablica, dowód rejestracyjny) nie da się kontrolować, czy OC w ogóle istnieje, a sama rejestracja bez polisy nie daje poszkodowanemu żadnych pieniędzy.
To wniosek obywatelski, a nie projekt ustawy. Ministerstwo musi petycję rozpatrzyć, ale nie ma obowiązku jej uwzględnić — żadne przepisy w tej sprawie nie zostały uchwalone.
Kto dziś płaci za szkodę wyrządzoną hulajnogą?
Standardowa hulajnoga elektryczna, która spełnia ustawowe wymagania co do konstrukcji i parametrów, nie musi być rejestrowana ani objęta OC. Ubezpieczenie jest dobrowolne. Inaczej może być z mocniejszym sprzętem: pojazd o parametrach odbiegających od ustawowej definicji hulajnogi elektrycznej może zostać zakwalifikowany jako motorower.
Gdy sprawca nie ma polisy, poszkodowany dochodzi roszczeń bezpośrednio od niego. Najpierw trzeba ustalić jego tożsamość, a potem liczyć na to, że ma z czego pokryć koszty leczenia i odszkodowanie. Jak zauważa autor petycji, konsekwencje ponoszą też rodziny poszkodowanych i publiczna służba zdrowia.
Skąd ten pomysł teraz?
Z danych przytoczonych w petycji: w 2025 r. użytkownicy hulajnóg elektrycznych uczestniczyli w 1158 wypadkach, w których zginęło 11 osób, a 1055 zostało rannych. Rok wcześniej takich zdarzeń było 752 — to wzrost o 54 proc. Wypadków spowodowanych przez samych kierujących hulajnogami było 696 wobec 372 rok wcześniej (wzrost o 87 proc.); zginęło w nich osiem osób, a 757 zostało rannych. Od stycznia do lipca 2026 r. odnotowano 828 wypadków i 11 ofiar śmiertelnych.
Autor wskazuje też na Hiszpanię, Włochy, Niemcy i Holandię, gdzie obowiązek ubezpieczenia hulajnóg w określonym zakresie już wprowadzono.
Co na to Polacy?
Za obowiązkowym OC dla właścicieli rowerów, hulajnóg elektrycznych i innych urządzeń transportu osobistego jest 74 proc. badanych, przeciw — 15 proc. Tak wynika z badania Rankomat.pl z września 2026 r. na próbie 823 osób w wieku 18–64 lat. Największe poparcie dotyczy samych hulajnóg elektrycznych (51 proc. wskazań), dalej rowerów elektrycznych (40 proc.) i innych urządzeń z napędem elektrycznym (35 proc.). Tradycyjne rowery wskazało 6 proc.
Wśród zwolenników 55 proc. bało się poważnego wypadku spowodowanego przez użytkownika takiego pojazdu, połowa wskazywała prędkość i skutki zderzenia, a 40 proc. — pewność, że poszkodowany dostanie odszkodowanie.
Co zrobić teraz?
Dobrowolną polisę można kupić już dziś. Orientacyjny koszt ubezpieczenia hulajnogi to od około 50 do 300 zł rocznie, a przy droższym sprzęcie i szerszym zakresie 300–500 zł lub więcej — podaje Marzena Homa, specjalistka ds. rozwoju ubezpieczeń w ANG Odpowiedzialne Finanse.
- Sprawdź, co już masz. OC w życiu prywatnym, np. dodane do ubezpieczenia mieszkania, może obejmować szkody wyrządzone podczas jazdy hulajnogą.
- Rozdziel zakresy. OC pokrywa szkody wyrządzone innym, NNW chroni kierującego przy obrażeniach, a polisa na sam sprzęt obejmuje m.in. kradzież lub uszkodzenie.
- Przed zakupem przeczytaj wyłączenia odpowiedzialności i limity — to one decydują, kiedy ubezpieczyciel nie zapłaci.
- Zweryfikuj parametry swojej hulajnogi. Jeśli odbiegają od ustawowej definicji, pojazd może być traktowany jako motorower, a wtedy obowiązki są zupełnie inne.