2,6 tys. pieszych zabitych i rannych w wypadkach z własnej winy

Jeśli jeździsz po mieście po zmroku, masz przed sobą najtrudniejsze tygodnie w roku. Według statystyk policji w latach 2023-2025 ponad 2,6 tys. pieszych zginęło lub zostało rannych w wypadkach, które sami spowodowali, a blisko połowa tych zdarzeń to nieostrożne wejście pod jadący pojazd.

Ile wypadków powodują sami piesi?

W 2025 roku piesi spowodowali 804 wypadki — zginęły w nich 164 osoby, a 664 zostały ranne. To o 168 wypadków mniej niż w 2024 roku, o 23 zabitych mniej i o 147 mniej rannych.

Najczęstszy błąd to wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem: 414 takich zdarzeń, 65 zabitych, 365 rannych. Dalej na liście są wejście na jezdnię zza pojazdu albo innej przeszkody i przechodzenie na czerwonym świetle.

Udział pieszych w statystyce winnych jest niewielki, ale w statystyce ofiar — nie. „Piesi powodują niewielką liczbę wypadków drogowych, niespełna 4 proc. ogółu wszystkich, do których doszło na polskich drogach w zeszłym roku, ale stanowią aż co piątą ofiarę śmiertelną” — mówi insp. dr Krzysztof Dymura, dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Łącznie w 2025 roku doszło do ponad 4,2 tys. wypadków z udziałem pieszych: blisko 4 tys. osób zostało rannych, 354 zginęły. W obszarze zabudowanym człowiek ginął w co 16. takim wypadku, poza obszarem zabudowanym — w blisko co trzecim.

Dlaczego dzieje się to na oznakowanym przejściu?

Na przejściach dla pieszych odnotowano w 2025 roku 2,3 tys. wypadków, czyli 54,3 proc. wszystkich zdarzeń z udziałem pieszych. Zginęło w nich 105 osób, a 2251 zostało rannych.

Przepisy dają pieszemu znajdującemu się na przejściu i wchodzącemu na nie pierwszeństwo przed każdym pojazdem poza tramwajem — i to właśnie usypia czujność. „Utrata czujności jest dosyć charakterystyczna, szczególnie w sytuacjach, kiedy jesteśmy zajęci myśleniem o zupełnie innych rzeczach” — wyjaśnia dr Ewa Odachowska-Rogalska, psycholożka transportu.

See also  Wymiana rozrządu — co ile km, objawy zużycia, koszt 2026

Najgorszy zestaw to telefon plus słuchawki, bo wyłącza oba kanały, którymi pieszy kontroluje drogę. „Musimy pamiętać, że żaden pojazd nie zatrzyma się w miejscu” — dodaje psycholożka. Korzystanie z telefonu w sposób ograniczający obserwację jezdni jest zresztą przy wchodzeniu i przechodzeniu przez drogę zabronione, także na przejściu.

Czemu jesień jest najgorsza?

W 2025 roku najwięcej wypadków z udziałem pieszych i ich najtragiczniejsze skutki przypadły na październik, listopad, grudzień i styczeń. W nieco ponad 1,9 tys. zdarzeń zginęło wtedy 182 osoby — ponad połowa wszystkich zabitych pieszych w całym roku.

Policja wymienia te same przyczyny, które znasz z własnego fotela: ograniczona widoczność pieszego, szybciej zapadający zmierzch, gorsza pogoda i stan jezdni, czyli wydłużona droga hamowania i słabsza reakcja kierującego. W tym okresie policja wzmacnia działania edukacyjne i kontrole na drogach.

Na jesień przypada też ogólnopolska kampania prewencyjna „Mistrzu, uważaj”, przygotowana przez PZU wspólnie z policją i skierowana do pieszych. Spot wyreżyserował Jan Komasa, kampania potrwa do 30 listopada.

Co zrobić teraz?

  • Zdejmij nogę z gazu przed każdym przejściem, także gdy masz zielone — twoje auto nie zatrzyma się w miejscu, a hamowanie na mokrej jezdni jest dłuższe.
  • Nie zakładaj, że pieszy cię widzi. Przy telefonie w ręku i słuchawkach na uszach nie usłyszy nadjeżdżającego samochodu i nie spojrzy w twoją stronę.
  • Obserwuj to, co zasłania widok — zaparkowane pojazdy i przeszkody przy jezdni, bo wejście zza nich jest jedną z głównych przyczyn wypadków z winy pieszych.
  • Poza terenem zabudowanym jedź z większym zapasem: tam wypadków z pieszymi jest mniej, ale człowiek ginie w blisko co trzecim. Jeśli dojdzie do potrącenia, przyda się kolejność działań na miejscu zdarzenia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *