
Pakiet CPN się skończył — i co dalej z cenami na stacjach?
Od 1 lipca na stacjach paliw nie obowiązuje już pakiet CPN. To oznacza koniec obniżonego VAT-u (8% zamiast 23%) na benzynę i olej napędowy oraz koniec mechanizmu cen maksymalnych. Obniżona akcyza wygasła już w połowie czerwca. Rządowy program kosztował budżet około 4,7 mld zł, a teraz minister energii Miłosz Motyka zapowiada, że rząd nie zamierza zostawić kierowców samych sobie — i pracuje nad nowym rozwiązaniem.
Problem, który widzisz na co dzień: szybkie podwyżki, powolne obniżki
Jeśli regularnie tankujesz, pewnie zauważyłeś pewien schemat. Kiedy ceny ropy na światowych giełdach idą w górę, stacje reagują natychmiast — czasem nawet kilka razy dziennie. Ale kiedy baryłka tanieje? Obniżki pojawiają się z wyraźnym opóźnieniem.
Minister Motyka potwierdził to wprost, komentując sytuację w TVN24. Jak stwierdził, koncerny paliwowe „zbyt szybko podnoszą ceny, nawet kilkukrotnie w trakcie jednego dnia”, a gdy ropa na giełdach tanieje, obniżki cen detalicznych „są wstrzymywane”. To zjawisko — znane ekonomistom jako asymetria cenowa — było jednym z tematów dyskusji na forum Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
Nowy mechanizm — co wiadomo?
Motyka nie przedstawił jeszcze gotowego projektu, ale jasno dał do zrozumienia, że rząd rozważa stworzenie mechanizmu, który zobowiązywałby koncerny paliwowe do szybszego reagowania na spadki cen ropy. Chodzi o to, żeby obniżki na giełdach przekładały się na niższe ceny na dystrybutorze w podobnym tempie, co podwyżki.
„Nie wykluczam, że w przyszłości moglibyśmy stworzyć mechanizm, który by mobilizował koncerny do tego, by ceny były podnoszone rzadziej” — powiedział szef resortu energii. Dodał, że podobne rozwiązania wprowadziły już inne państwa.
Jednym z narzędzi, o którym mówi ministerstwo, jest podatek od nadzwyczajnych zysków. Ten element pojawił się już w ramach pakietu CPN i — jak wynika z wypowiedzi Motyki — może wrócić w nowej formie jako stały element regulacji rynku paliwowego.
Co zawierał pakiet CPN i dlaczego się skończył?
Pakiet CPN obowiązywał od końca marca 2026 r. W jego ramach wprowadzono trzy główne instrumenty obniżające ceny na stacjach:
- Obniżony VAT — z 23% do 8% na benzynę, olej napędowy i biokomponenty stanowiące samoistne paliwa.
- Obniżona akcyza — o 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze oleju napędowego.
- Ceny maksymalne — regulacja cen na stacjach paliwowych przez mechanizm ustalonego pułapu.
Obniżka akcyzy wygasła w połowie czerwca, a obniżony VAT i ceny maksymalne — z końcem czerwca. Cały program kosztował budżet państwa ok. 4,7 mld zł.
Co to oznacza dla ciebie?
Na dzień dzisiejszy musisz liczyć się z tym, że ceny na stacjach wzrosną w porównaniu z okresem obowiązywania pakietu CPN. Wyższy VAT i brak mechanizmu cen maksymalnych oznaczają, że ostateczna cena litra benzyny czy diesla zależy teraz wyłącznie od decyzji koncernów paliwowych i rynkowych notowań ropy.
Jeśli rząd faktycznie wprowadzi zapowiadany mechanizm kontroli, mógłby on działać na twoją korzyść w jednym konkretnym scenariuszu — kiedy ropa na giełdach tanieje, a stacje nie śpieszą się z obniżkami. Nie zastąpi to jednak bezpośredniej ulgi podatkowej, jaką dawał pakiet CPN.
Opozycja chce przywrócić niższe stawki
Warto wiedzieć, że temat cen paliw nie ogranicza się do planów ministra Motyki. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie projektu ustawy, która poprzez ponowne obniżki VAT i akcyzy miałaby przywrócić ceny paliw sprzed zakończenia pakietu CPN. Argumentował, że obecne podwyżki uderzają w kierowców wybierających się na wakacyjne wyjazdy.
Na ten moment nie wiadomo, czy i kiedy taki projekt trafi pod obrady — ale sam fakt, że obie strony sceny politycznej mówią o cenach paliw, pokazuje, że temat nie zniknie z agendy.
Na co zwracać uwagę w najbliższych tygodniach?
Obserwuj dwie rzeczy. Po pierwsze — notowania ropy Brent i ich przełożenie na ceny detaliczne w Polsce. To pozwoli ci ocenić, czy koncerny faktycznie wstrzymują obniżki. Po drugie — komunikaty Ministerstwa Energii dotyczące kształtu nowego mechanizmu kontroli. Jeśli resort przejdzie od deklaracji do konkretnego projektu legislacyjnego, będzie to sygnał, że zmiany są realne.
Jedno jest pewne — po zakończeniu pakietu CPN temat cen paliw nie znika. Zmienia się tylko to, jakimi narzędziami rząd zamierza na nie wpływać.