Tesla Roadster lata i można ją zamówić. Wersja Rocket tylko na zaproszenie, dostawy w 2028

Tesla pokazała nowego Roadstera, który wjechał po rampie do góry kołami, wyleciał z jej końca, zrobił obrót w powietrzu i wylądował na kołach. Pokaz transmitowano na żywo 15 października na poligonie testowym SpaceX w Teksasie (według CHIP.pl wydarzenie odbyło się w Waco), a 16 października 2026 roku firma potwierdziła, że auto faktycznie unosi się w powietrzu. Samochód można już rezerwować. I tu zaczynają się rzeczy, o których warto wiedzieć, zanim sięgniesz po kartę.

Co pokazano w demo, a co jest tylko deklaracją

Na pokazie Roadster rozpędzał się, skakał nad rzędem innych Tesli — w tym nad Semi, czyli ciężarówką marki — wjeżdżał kilka metrów w górę po zaokrąglonej rampie, przejechał odcinek dachem do dołu i zszedł na ziemię, wspomagając się silnikami odrzutowymi. Wykonał też skok nad przeszkodą z beczką w powietrzu.

Twarde liczby z pokazu i ze strony producenta wyglądają tak:

  • przyspieszenie zmierzone na scenie: 0,81 sekundy do 60 mil na godzinę (ok. 97 km/h);
  • dla jednoosobowej wersji Rocket Tesla podaje poniżej 0,59 s;
  • na papierze: prędkość maksymalna ponad 230 mil na godzinę (ok. 370 km/h) i zasięg powyżej 300 mil (ok. 480 km);
  • w polskim opisie Tesli wersja Thrust rozpędza się od 0 do 100 km/h w mniej niż 1 sekundę.

Reszta to na razie zapowiedzi. Tesla określa auto jako „najlepsze z ostatnich samochodów prowadzonych przez człowieka”, a sama firma opisuje projekt hasłem: „Umieszczaliśmy już model Roadster w rakiecie. Teraz umieszczamy rakietę w modelu Roadster”. Elon Musk mówił o latającym Roadsterze już w październiku poprzedniego roku w rozmowie z Joem Roganem — stwierdził wtedy, że auto będzie „bardziej szalone niż wszystkie samochody Jamesa Bonda razem wzięte”. Nagranie z pokazu zebrało na platformie X ponad 10 milionów wyświetleń.

Jak to lata — sprężone powietrze, nie paliwo rakietowe

Za lot odpowiadają silniki na zimny gaz (cold-gas thrusters), czyli dysze wyrzucające sprężone powietrze, a nie spalające paliwo rakietowe. Lars Moravy, wiceprezes Tesli ds. inżynierii pojazdów, powiedział, że 10 takich silniczków jest połączonych z 600 litrami sprężonego powietrza. CHIP.pl precyzuje, że chodzi o dwa zbiorniki o łącznej objętości około 600 litrów, co daje w sumie około ćwierć tony samego powietrza, a zapasu nie trzeba uzupełniać niczym specjalnym. Część technologii Tesla pożyczyła od SpaceX, co Musk potwierdził na pokazie.

See also  Unijny system eCALL

Drugi element to wielotrybowy układ zasysania. Tesla tłumaczy, że system wentylatorów uszczelnia przestrzeń między nadwoziem a nawierzchnią i zasysa powietrze spod auta, działając jak generator siły docisku. Dzięki temu samochód utrzymuje się na suficie także wtedy, gdy stoi w miejscu. Dopełniają to aktywne skrzydła, które zwiększają docisk nawet przy zerowej prędkości.

Ten wybór ma konkretny sens inżynierski. Praca naukowa opublikowana w 2021 roku w czasopiśmie „Joule” podaje, że elektryczny statek powietrzny potrzebuje do zawisu od 500 do 900 watów na kilogram masy, a do lotu przelotowego od 150 do 350. Mówiąc po ludzku: akumulator musiałby oddawać energię znacznie szybciej niż w normalnym locie. Zimny gaz omija ten problem — i właśnie dlatego w demo zobaczyłeś skoki i obrót, a nie przelot z punktu A do punktu B.

Resztę auta zaprojektowano minimalistycznie, ale technicznie bogato: schowane reflektory, światło tylne na całej szerokości, superlekkie koła, lakier Ano White chroniący przed promieniowaniem UV i temperaturami kriogenicznymi. Inspiracją dla sylwetki był samolot SR-71 Blackbird. W środku dwa fotele wbudowane bezpośrednio w podwozie, układ kierowniczy steer-by-wire (kierownica bez mechanicznego połączenia z kołami, sterowanie elektroniczne) i brak autopilota.

Trzy wersje, trzy różne historie

Rezerwacje są już otwarte, ale każda wersja wymaga depozytu i nie każdą kupisz za pieniądze:

  • Performance — dwa miejsca, aktywna aerodynamika i wielotrybowy układ zasysania, opisany jako gotowy do jazdy po drogach. Rezerwacja to 50 000 dolarów; polski opis przytaczany przez Tabletowo podaje kwotę 190 000 zł.
  • Thrust — edycja limitowana do wyścigów, dwa miejsca, układ zasysania plus silniki na zimny gaz z tyłu pojazdu. Rezerwacja 250 000 dolarów, w polskim cenniku 1 000 000 zł.
  • Rocket — ta, która faktycznie lata. Jedno miejsce, silniki na zimny gaz rozmieszczone wokół pojazdu, wspomagające przyspieszenie w przód i w górę oraz ruch obrotowy. Kupisz ją wyłącznie na zaproszenie, a Tesla nie podała dla niej żadnej kwoty.
See also  Ogniwa wodorowe w motoryzacji – rewolucja napędowa i ekologiczna przyszłość transportu osobistego

Uwaga na słowo „cena”: to są kwoty rezerwacji, nie ceny auta. Tesla nie ogłosiła ceny żadnej z wersji. Przy rezerwacji płacisz 5000 dolarów od razu, a resztę w ciągu 10 dni. Odbiór zarezerwowanych egzemplarzy zapowiedziano na 2028 rok — Musk mówił o rozpoczęciu produkcji w 2028 roku.

A co z polskimi drogami? Tu nie ma dobrych wieści

Najważniejszy haczyk jest wpisany wprost na stronie Tesli: latająca wersja nie jest dopuszczona do użytku na drogach publicznych. Zapytany, czy auto jest legalne w ruchu drogowym, Musk odpowiedział, że „to zależy od twojej ulicy”. Nie zgłoszono też żadnego dopuszczenia od FAA (amerykańskiego urzędu lotnictwa) ani zatwierdzenia w zakresie bezpieczeństwa drogowego.

Żeby jeździć po polskich drogach, samochód musi być zarejestrowany, a do tego potrzebna jest homologacja — potwierdzenie, że dany typ pojazdu spełnia wymagania techniczne. Jednoosobowa konstrukcja, którą producent sam opisuje jako niedopuszczoną do ruchu publicznego, w obecnej formie takiego dokumentu nie ma i nie ma podstaw, by zakładać, że dostanie go do 2028 roku. CHIP.pl pisze, że nowy Roadster spełnia wymogi amerykańskiej komisji legalizującej, ale w USA producenci sami certyfikują zgodność z federalnymi normami bezpieczeństwa — to nie to samo co europejskie dopuszczenie typu.

Skala wyzwania widać po stronie lotniczej. Statek powietrzny potrzebuje świadectwa zdatności do lotu od FAA, a urząd podaje, że certyfikacja nowego typu statku powietrznego zajmuje od pięciu do dziewięciu lat. Najbliższy precedens to Alef Aeronautics — prekursor modelu A dostał w czerwcu 2023 roku eksperymentalne świadectwo zdatności, które pozwala na testy w locie. Przepisy też nie są gotowe: w Minnesocie tzw. ustawa Jetsonów pozwala mieszkańcom posiadać pojazd latający, ale zabrania startu i lądowania na drogach publicznych (wcześniej, w 2020 roku, prawo do posiadania latających samochodów przez osoby prywatne wprowadziło New Hampshire).

Warto pamiętać o 2017 roku

Pokaz był spektakularny i — co podkreślali dziennikarze sprawdzający nagrania — nie jest wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Materiały są na oficjalnym kanale Tesli na YouTube. Ale w kwestii Roadstera byliśmy już dokładnie w tym samym miejscu w 2017 roku, po czym projekt rozwijał się prawie dekadę. Sam Altman, szef OpenAI, pochwalił nowe auto na platformie X słowami „Wow, nowy Roadster wygląda całkiem niesamowicie, dobra robota” — choć sam zarezerwował Roadstera w 2018 roku i na zwrot zaliczki czekał siedem i pół roku.

See also  Bezpieczeństwo czynne i bierne – jakie systemy chronią kierowcę samochodu ciężarowego?

Praktyczny wniosek dla kierowcy: w 2028 roku realnie w grę wchodzi drogowa wersja Performance, i to przy założeniu, że Tesla dowiezie harmonogram. Latający Rocket zostaje na razie tym, czym był w demo — pokazem możliwości dla wąskiej grupy zaproszonych, bez prawa wyjazdu na ulicę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *