Ropa tanieje, ale Brent wciąż po 107 dolarów. Co z cenami na stacjach

Jeśli odkładasz tankowanie w nadziei na tańsze paliwo, w poniedziałek rano na rynku surowca faktycznie zrobiło się taniej — tylko że na pylonie tego jeszcze nie widać. Notowania ropy wycofały się z najwyższych poziomów od pięciu miesięcy, bo inwestorzy liczą na to, że podaż z Bliskiego Wschodu utrzyma się na poziomie sprzed wojny, mimo zaostrzenia walk w regionie.

Tak wyglądały notowania 19 października:

  • Brent (gatunek ropy będący punktem odniesienia dla europejskich rafinerii) na giełdzie ICE w dostawach na grudzień — 107,88 dol. za baryłkę, o 1,80 proc. niżej, po piątkowej zwyżce o prawie 4 proc.
  • WTI (ropa amerykańska) na nowojorskiej NYMEX w dostawach na listopad — 99,88 dol. za baryłkę, o 1,51 proc. niżej.

Skąd ten spadek?

Rynek uznał, że najgorszy scenariusz dla dostaw się nie realizuje. Sekretarz energii USA Chris Wright poinformował, że przepływy ropy naftowej z Zatoki Perskiej wróciły już do około 80 proc. poziomów sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Gorzej jest z dostawami produktów rafinowanych — czyli gotowych paliw, w tym diesla — które z tego regionu nadal są ograniczone.

Analitycy wskazują, że ropa jest dziś rozciągana między dwiema siłami: podwyższonym ryzykiem geopolitycznym z jednej strony i rosnącymi dostawami z Bliskiego Wschodu z drugiej. Ich zdaniem cena Brent prawdopodobnie utrzyma się w okolicach 100 dol. za baryłkę.

Kiedy ruch na rynku ropy trafia na stację?

Nie tego samego dnia. Spadek notowań musi najpierw przejść przez ceny hurtowe, po których rafinerie sprzedają paliwo dystrybutorom, a dopiero potem przez marże i zapasy poszczególnych stacji — stąd typowe opóźnienie liczone w dniach, a nie w godzinach. Dlatego jedna sesja na minusie nie oznacza jeszcze obniżki, a ceny na konkretnych stacjach w Polsce potrafią się między sobą różnić o kilkadziesiąt groszy na litrze.

See also  Diesel przebił 9 zł za litr. Ile z tego to podatki, a ile paliwo?

Do tego ropa rozliczana jest w dolarach, więc o złotówkowym koszcie litra decyduje nie tylko baryłka, ale i kurs waluty. I najważniejsze: na pylonie najszybciej odbija się nie sama ropa, lecz gotowe paliwo — a jego dostaw z Bliskiego Wschodu wciąż brakuje.

Dlaczego taniej wcale nie musi być?

Bo skala tegorocznych wzrostów jest zupełnie innego kalibru niż poniedziałkowa korekta. WTI od początku roku zyskała 73,9 proc., a Brent zdrożała o 77,1 proc. Spadek o 1,8 proc. w jednej sesji to przy takich liczbach kosmetyka. Ile taki poziom notowań znaczy przy dystrybutorze, pokazała już wcześniejsza fala podwyżek, gdy benzyna i diesel przebiły 7 zł za litr.

Ryzyko po stronie podaży nie zniknęło. W południowej części cieśniny Ormuz tankowiec wpłynął na minę morską — w maszynowni doszło do wybuchu i pożaru. Według Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej jednostka zamierzała wypłynąć z cieśniny przy wyłączonych systemach lokalizacji i nawigacji. Niespokojnie jest też w Jemenie: według rebelianckich źródeł w saudyjskich atakach z powietrza między 3 września a 15 października zginęło 115 osób, a ponad 300 zostało rannych.

Osobny wątek to Rosja. Prezydent USA Donald Trump uchylił stosowanie części sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z podpisanej we wrześniu ustawy imienia Lindseya Grahama, powołując się na interes narodowy USA. Dekret znosi m.in. cła, które miały dotknąć importerów rosyjskiej ropy (do 100 proc.) oraz cła na rosyjską ropę, gaz i produkty naftowe sprowadzane do USA, mające wzrosnąć do 500 proc. Cła przewidziane w ustawie miały zostać podwyższone do 18 października.

Co zrobić teraz?

  • Nie czekaj na „efekt jednej sesji” — przy baku na rezerwie dopłata za zwłokę będzie większa niż ewentualna obniżka o kilka groszy.
  • Porównuj ceny na trasie, zanim zjedziesz z drogi: różnice między stacjami są dziś większe niż poniedziałkowy ruch na notowaniach.
  • Jeśli jeździsz dieslem, licz się z tym, że to jego dostawy są najbardziej napięte — ograniczenia dotyczą gotowych produktów rafinowanych, nie samej ropy.
  • Tankując do pełna, rób to na stacji, którą znasz z niższych cen, a nie przy pierwszym zjeździe z obwodnicy.
See also  Ceny paliw znów w górę — diesel 7,56 zł, Pb95 6,52 zł od piątku

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *